Dzisiaj jest: 22 Kwiecień 2024        Imieniny: Kaja, Leon, Łukasz

Deprecated: Required parameter $module follows optional parameter $dimensions in /home/bartexpo/public_html/ksiBTX/libraries/xef/utility.php on line 223
Moje Kresy – Rozalia   Machowska cz.1

Moje Kresy – Rozalia Machowska cz.1

/ foto: Rozalia Machowska Swojego męża Emila poznałam już tutaj w Gierszowicach, powiat Brzeg. Przyjechał jak wielu mieszkańców naszej wsi z Budek Nieznanowskich na Kresach. W maju 1945 roku transportem…

Readmore..

III Ogólnopolski Festiwal Piosenki Lwowskiej I „Bałaku Lwowskiego” ze szmoncesem w tle

III Ogólnopolski Festiwal Piosenki Lwowskiej I „Bałaku Lwowskiego” ze szmoncesem w tle

/ Zespół „Chawira” Z archiwum: W dniu 1 marca 2009 roku miałem zaszczyt po raz następny, ale pierwszy w tym roku, potwierdzić, iż Leopolis semper fidelis, a że we Lwowie…

Readmore..

ZMARTWYCHWSTANIE  JEZUSA CHRYSTUSA  WEDŁUG OBJAWIEŃ  BŁOGOSŁAWIONEJ  KATARZYNY EMMERICH.

ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA WEDŁUG OBJAWIEŃ BŁOGOSŁAWIONEJ KATARZYNY EMMERICH.

Anna Katarzyna urodziła się 8 września 1774 r. w ubogiej rodzinie w wiosce Flamske, w diecezji Münster w Westfalii, w północno- wschodnich Niemczech. W wieku dwunastu lat zaczęła pracować jako…

Readmore..

Komunikat z Walnego Zebrania Członków Społecznego  Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska”  w Domostawie  w dniu 12 marca 2024 r.

Komunikat z Walnego Zebrania Członków Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie w dniu 12 marca 2024 r.

Komunikat z Walnego Zebrania Członków Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie w dniu 12 marca 2024 r. W Walnym Zebraniu Członków wzięło udział 14 z 18 członków. Podczas…

Readmore..

Sytuacja Polaków na Litwie tematem  Parlamentarnego Zespołu ds Kresów RP

Sytuacja Polaków na Litwie tematem Parlamentarnego Zespołu ds Kresów RP

20 marca odbyło się kolejne posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Kresów.Jako pierwszy „głos z Litwy” zabrał Waldemar Tomaszewski (foto: pierwszy z lewej) przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich…

Readmore..

Mówimy o nich wyklęci chociaż nigdy nie   wyklął ich naród.

Mówimy o nich wyklęci chociaż nigdy nie wyklął ich naród.

/ Żołnierze niepodległościowej partyzantki antykomunistycznej. Od lewej: Henryk Wybranowski „Tarzan”, Edward Taraszkiewicz „Żelazny”, Mieczysław Małecki „Sokół” i Stanisław Pakuła „Krzewina” (czerwiec 1947) Autorstwa Unknown. Photograph from the archives of Solidarność…

Readmore..

Niemiecki wyciek wojskowy ujawnia, że ​​brytyjscy żołnierze są na Ukrainie pomagając  rakietom Fire Storm Shadow

Niemiecki wyciek wojskowy ujawnia, że ​​brytyjscy żołnierze są na Ukrainie pomagając rakietom Fire Storm Shadow

Jak wynika z nagrania rozmowy pomiędzy niemieckimi oficerami, które wyciekło, opublikowanego przez rosyjskie media, brytyjscy żołnierze „na miejscu” znajdują się na Ukrainie , pomagając siłom ukraińskim wystrzelić rakiety Storm Shadow.…

Readmore..

Mienie zabużańskie.  Prawne podstawy realizacji roszczeń

Mienie zabużańskie. Prawne podstawy realizacji roszczeń

Niniejsza książka powstała w oparciu o rozprawę doktorską Krystyny Michniewicz-Wanik. Praca ta, to rezultat wieloletnich badań nad zagadnieniem rekompensat dla Zabużan, którzy utracili mienie nieruchome za obecną wschodnią granicą Polski,…

Readmore..

STANISŁAW OSTROWSKI OSTATNI PREZYDENT POLSKIEGO LWOWA DNIE POHAŃBIENIA - WSPOMNIENIA Z LAT 1939-1941

STANISŁAW OSTROWSKI OSTATNI PREZYDENT POLSKIEGO LWOWA DNIE POHAŃBIENIA - WSPOMNIENIA Z LAT 1939-1941

BITWA O LWÓW Dla zrozumienia stosunków panujących w mieście liczącym przed II Wojną Światową 400 tys. mieszkańców, należałoby naświetlić sytuację polityczną i gospodarczą miasta, które było poniekąd stolicą dużej połaci…

Readmore..

Gmina Białokrynica  -Wiadomości Turystyczne Nr. 1.

Gmina Białokrynica -Wiadomości Turystyczne Nr. 1.

Opracował Andrzej Łukawski. Pisownia oryginalna Przyjeżdżamy do Białokrynicy, jednej z nąjlepiej zagospodarowanych gmin, o późnej godzinie, w urzędzie jednak wre robota, jak w zwykłych godzinach urzędowych. Natrafiliśmy na gorący moment…

Readmore..

Tradycje i zwyczaje wielkanocne na Kresach

Tradycje i zwyczaje wielkanocne na Kresach

Wielkanoc to najważniejsze i jedno z najbardziej rodzinnych świąt w polskiej kulturze. Jakie tradycje wielkanocne zachowały się na Kresach?Na Kresach na tydzień przed Palmową Niedzielą gospodynie nie piekły chleba, dopiero…

Readmore..

Rosyjskie żądania względem Kanady. „Pierwszy krok”

Rosyjskie żądania względem Kanady. „Pierwszy krok”

/ Były żołnierz dywizji SS-Galizien Jarosław Hunka oklaskiwany w parlamencie Kanady podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego. Foto: YouTube / Global News Ciekawe wiadomości nadeszły z Kanady 9 marca 2024. W serwisie…

Readmore..

HOUWALTOWIE I ICH REZYDENCJA W MEJSZAGOLE

/  Na zdjęciu pałac Houwaltów w Mejszagole. Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.  
Następstwa II wojny światowej spowodowały zagładę polskiego ziemiaństwa. Po zagarnięciu Wileńszczyzny 17 września 1939 roku przez Armię Czerwoną Houwaltowie utracili rezydencję w Mejszagole i wielopokoleniowy dorobek życia. Ich majątek został zagrabiony przez sowietów i wywieziony w głąb Rosji.
   Dobra mejszagolskie Houwaltów były kiedyś dobrami królewskimi zarządzanymi przez królową Bonę. Potem przeszły na własność biskupa wileńskiego Ignacego Massalskiego. Dobra te w 1805 r. nabył Onufry Houwalt.
   O rodowodzie Houwaltów i ich mejszagolskiej rezydencji dowiadujemy się z opracowania dr hab. Andrzeja Houwalta (1924-2007), pracownika naukowego Politechniki Warszawskiej. Cytowane obszernie fragmenty opracowania zostały spisane kursywą.
   Onufry Houwalt pochodził ze spolonizowanej linii niemieckiej rodziny szlacheckiej (od 1527 r.) Houwaltów (Houwald, Houwaldt), do której należał m.in. Christoph von Houwaldt, gen. piechoty cudzoziemskiej w służbie Rzeczypospolitej i który w 1652 r. otrzymał polski indygenat[1].
   Polskie linie Houwaltów wywodzą się od jednego z wnuków gen. Christopha von Houwaldta – Wilhelma Adolfa (1668-1720). Onufry Houwalt był ożeniony z Franciszką Bułharynówną, córką marszałka szlachty pow. wołkowyskiego. Po nim Mejszagołę odziedziczył syn Jerzy (1790-1843), ożeniony z Hortensją de Montaqnac.
   Z czasem właścicielami dóbr mejszagolskich byli kolejni spadkobiercy rodziny Houwaltów w linii prostej: Witold (1834-1889), ożeniony z Heleną Sławińską (1835-1878), córką Piotra (1794-1856), profesora astronomii Uniwersytetu Wileńskiego i właściciela majątku Kiena. Po Witoldzie Houwalcie spadkobiercą majątku Mejszagoła był również Witold (1862-1939), dr matematyki uniwersytetu petersburskiego i absolwent Wydz. Rolnego Politechniki Lwowskiej w Dublanach, ożeniony z Zofią Rymszanką (zm. 1922).
   Po Powstaniu Styczniowym 1863-64 rządy w gubernii wileńskiej sprawował Michaił Murawiow – satrapa, „wieszaciel” (kat) polskich „buntowników”. Rugowany z życia publicznego język polski, sankcjonowały w urzędach zaborcy tabliczki z napisem „Po polski goworitj wospreszczajetsia” (zabrania się mówić po polsku).
   Nie lepiej działo się także za rządów gubernatorskich następców M. Murawiowa. Podziemne pisemko polskie „Za wiarę i życie” (nr 1 z m-ca lipca 1904 r.) apelowało do Polaków:
 
   „Uczcie dzieci starannie w domu, uczcie je, aby kochali swój kraj nad życie własne, a nic nam rząd (carski) wtenczas nie zrobi. Nie zdradzajcie jedni drugich, nie idźcie z donosem na policję, na sąsiadów, co mają nauczyciela domowego.”
 
   W Mejszagole w pałacu Houwaltów, w którym dziś jest Muzeum Rzemiosł Różnych, za zgodą władz carskich, dzieci mejszagolan nauczano robótek ręcznych. Zajęcia prowadzili dojeżdżający z Wilna nauczyciele. W rzeczywistości, pod przykryciem robótek, uczyli dzieci języka ojczystego i wybranych zagadnień historii Polski oraz wyrywkowo: geografii, przyrody i biologii.
   Kiedy z Wilna przyjeżdżał wizytator zaborcy, w pałacu Witolda Houwalta – gdzie dzieci nauczano robótek ręcznych – wszystko wracało na swoje miejsce. Dziewczynki migiem chowały uczniowskie zapiski i – jakby nigdy nic – zabierały się do szydełkowania, haftowania i wyszywania. Chłopcy na wyprzódki biegli do piwnicznej majsterkowni, by tam piłować, strugać i ręcznie obrabiać figurki w drewnie.
   Na odjezdne furmanką do Wilna wizytator dostawał „w podzięce” od dziedzica Houwalta kilka rubli „na drogę”.
 
   Po Witoldzie ostatnim właścicielem Mejszagoły był Jerzy Houwalt: dowborczyk[2], oficer 3 Pułku Ułanów w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920 r., uczestnik obrony Grodna w 1939 r. przed Armią Czerwoną, mjr AK w Powstaniu Warszawskim. Ożeniony był z Anną Herse (1902-1976), córką Bogusława, właściciela domu mód w Warszawie.
   Pałac w Mejszagole wybudował Onufry Houwalt w latach 1806-1812, według projektu prof. Uniwersytetu Wileńskiego Michała Szulca (po śmierci prof. Gucewicza, kierował on przebudową Katedry wileńskiej i zaprojektował wiele budów rezydencji ziemiańskich).
   Projekt pałacu przewidywał późnoklasycystyczny styl, z przylegającym od części środkowej portykiem z czterema kolumnami, z belkowaniem, z trójkątnym frontonem, z tarasem i schodami prowadzącymi w dół. Centralna część frontonu pałacowego nawiązywała do rozwiązań projektowych pałacu w Niemieżu, wybudowanego później przez jednego z uczniów prof. Szulca. Elewacje pałacowe boczne były siedmioosiowe, gładkie.
   Śmierć Szulca przerwała jednak prace końcowe, a kolejni właściciele majątku zwlekali z zakończeniem budowy pałacu, podejmując prace zastępcze. W końcu XIX w. został wybudowany taras, do którego prowadził półkolisty podjazd.
   Podczas walk rosyjsko-niemieckich w 1915 r. pałac został silnie zniszczony. Zniszczenia na parterze i na piętrze usunięto w latach 1920-1929, łącząc to z częściową przebudową wnętrza.
   W 1930 r. pałac został pokryty blachą (poprzedni dach był z gontów), skanalizowany i wyposażony w centralne ogrzewanie wodne. Front pałacu zamierzano wykończyć wg. projektów prof. Szulca w latach 1940-1941, a wnętrze drugiego piętra – wyremontować w 1940 r. Na lata 1940-42 planowano też zelektryfikowanie pałacu. Wojna jednak plany te unicestwiła.
   Położone od frontu hall, salon i jadalnia oraz położone dalej reprezentacyjne sypialnie i gabinety miały posadzki parkietowe, dębowe, układane w deseń, woskowane. Reszta pokoi miała podłogi z desek dębowych, gładkich, pastowanych. Kancelaria, pokój kredensowy i łazienka miały podłogi z terakoty. Początkowo wszystkie pokoje miały piece z gładkich kafli, w 1930 r. zastąpiono je instalacją centralnego ogrzewania. W jednej z sypialni był kominek, murowany z cegły, z marmurową nadstawą. Ściany wszystkich pomieszczeń były białe, malowane farbą klejową, takie też były sufity. W łazienkach ściany były częściowo wyłożone białymi płytkami ceramicznymi.
   Na parterze mieściły się: dwupokojowe mieszkanie z łazienką – zajmowane na jego życzenie – przez przedostatniego właściciela majątku Mejszagoła, oraz kancelarie pracowników administracji, kuchnie, piekarnia, magazyn, spiżarnia, pralnia i pokoje dla służby.
   Część piętrowa pałacu była w 1939 r. bogato wyposażona w stylowe meble i dzieła sztuki. Pochodziły one w drobnej części z wyposażenia sprzed 1915 r., w przeważającej zaś części z posagu żony ostatniego właściciela, z darowizn jej rodziców w latach 1923 – 1939 oraz z zakupów samych właścicieli w tych latach.
   W hallu na ścianach wisiała okazała kolekcja poroży łosiowych i jelenich. Na ścianie, przeciwległej do drzwi frontowych wisiały dwa kryształowe lustra o wymiarach 1 x 2m. W rogu stała nadnaturalnej wielkości rzeźba w drewnie, przedstawiająca siedzącego Janosika, dłuta zakopiańskiego art. rzeźbiarza Jana Sobczaka. W jadalni stały ciężkie, masywne stół i krzesła z rzeźbionego dębu oraz takież kredens i dwa bufety. Komplet mebli w jadalni mógł służyć 36 osobom. Na tyleż obliczone były zastawa stołowa z czeskiej porcelany i komplet sztućców srebrnych firmy Norblin, B-cia Buch i Werner w Warszawie.
Salon umeblowany był dwoma pełnymi kompletami stylowych mebli, jeden był mahoniowy, drugi z czeczotki. Oba pochodziły z XIX w. Stały tam także cztery oszklone szafki z liczą porcelaną, w tym wyrobami z Sevres i Miśni oraz pianino f‑rmy A. Fibiger w Kaliszu. Pozostałe pokoje miały meble rozmaite – sypialnie meble stylowe, reszta na ogół meble nowsze.
   Na ścianach wisiało kilkadziesiąt obrazów i sztychów. W jadalni były cztery wielkie portrety: Emilii Herse pędzla Stanisława Siestrzyńcewicza-Bohusza, Anny Houwaltowej pędzla Józefa Mehoffera, Hortensji Houwaltowej pędzla Jana Rustema oraz nieznanej damy, nieznanego malarza szkoły holenderskiej, wg opinii prof. St. Lorentza bardzo cenny.
   Hall zdobiła kolekcja starych sztychów, przedstawiających sceny myśliwskie i wojenne. W salonie wisiały obrazy: dwa Józefa Rapackiego (polskie krajobrazy wiejskie), dwa Edwarda Okunia (krajobrazy włoskie), dwa Ferdynanda Ruszczyca (krajobrazy ziemi wileńskiej), dwa Rafała Malczewskiego (akwarele – krajobrazy tatrzańskie) oraz po jednym: Stanisława Kamockiego (widok ulicy paryskiej), Vlastimila Hofmanna (wiejskie dziewczyny), Tymona Niesiołowskiego i Ludomira Ślendzińskiego (oba z widokami kościołów wileńskich). Po pokojach sypialnych, gabinecie i pokojach gościnnych zawieszone były: dwa obrazki Juliusza Kossaka (jeźdźcy, konie na pastwisku), dwa Zofii Stryjeńskiej (Święto Kupały, dyngus na wsi), dwa Stanisława Noakowskiego (akwarele – katedra św. Jura we Lwowie i karczma wiejska) oraz po jednym Wojciecha Kossaka (ułan na koniu), Tymona Niesiołowskiego (studium kobiety), Ludomira Ślendzińskiego (ulica wileńska), Vlastimila Hofmanna (dziecko z ptaszkiem), Józefa Mehoffera (szkic węglem do portretu Anny Houwaltowej, który wisiał w jadalni).
Salon, pokoje sypialne, gabinet, pokoje gościnne zdobiły nadto trzy miniatury Kazimiery Dąbrowskiej (portrety Anny Houwaltowej i jej rodziców), trzy drzeworyty Władysława Skoczylasa (górale, zbójnicy) oraz około 20 akwarel i rysunków (portrety państwa domu, widoki pałacu i parku w Mejszagole), wykonanych przez Ildefonsa Houwalta i Halinę Lilpopównę, późniejszą Arturową Rodzińską.
   W pokojach pałacowych były także liczne brązowe i mosiężne kandelabry i świeczniki wieloramienne, stare i nowe, w tym z pracowni B-ci Łopieńskich w Warszawie, dalej dywany (dwa duże dywany wyścielały salon, jeden b. duży jadalnię, duży dywan był też w gabinecie i w każdym z pokoi sypialnych, mniejsze w każdym z pokoi gościnnych i w pokoju ochmistrzyni), wreszcie bardzo wiele innych obiektów, bardziej lub mniej cennych, jak przeróżne wazony, flakony, ekrytuary[3], bibeloty itp.
   Bibliotekę stanowiły książki, umieszczone wzdłuż jednej ze ścian w salonie, w rzędzie rzeźbionych, jednakowych, oszklonych szaf z ciemnego dębu.
   Z cenniejszych pozycji wymienić można wszystkie dzieła trzech wieszczów, wszystkie Norwida, Syrokomli, Sienkiewicza, Prusa, Żeromskiego i Reymonta, wiele powieści Kraszewskiego i Kaczkowskiego, a także dzieła pisarzy współczesnych (w owym czasie …) – Kaden-Bandrowskiego, Choyrzowskiego i innych. Bardzo wiele było też dzieł pisarzy francuskich. Niektóre wydania Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego sięgały XIX w.
   Z encyklopedii wymienić można wielką encyklopedię Orgelbranda. Książki starano się oprawić w miarę jednolicie – jednakowo przy dziełach zebranych danego autora, przeważnie w płótno, niekiedy w skórzane grzbiety i ”marmurkowe” okładki. Na grzbietach tłoczona była litera ”H”, co odpowiadało nazwiskom i Houwalt i Herse. Bibliotekę stale uzupełniano, nabywając nowości i abonując większość wydawnictw seryjnych, np. Trzaski, Everta i Michalskiego ”Wielka historia powszechna”, ”Ilustrowana Encyklopedia”, ”Biblioteka wiedzy” i in. Exlibrisów nie było, zamierzano dopiero zaprojektować je i wprowadzić.
   Lżejsze pozycje beletrystyczne gromadzono w szafach bibliotecznych w gabinecie. Prenumerowano dzienniki: wileńskie ”Słowo” i ”Kurier Warszawski”, tygodniki ”Światowid” i „As” oraz francuskie pismo ”l‘Illustration”. Dla dzieci prenumerowano ”Płomyczek”, później ”Płomyk”.
   W archiwum rodzinnym w Mejszagole przechowywano archiwalną kopię indygenatu Christopha von Houwaldta z 1652 r., dokumenty potwierdzenia szlachectwa przez władze rosyjskie z XIX w., drzewo genealogiczne, kopie różnych dokumentów rodzinnych, nadsyłane przez Radę Rodzinną niemieckiej gałęzi rodziny, dalej dokumenty nabycia Mejszagoły, dokumenty działów, spadków, intercyz i sprzedaży dot. dóbr mejszagolskich, dokumenty metrykalne rodziny itp.
 
 
    / Mejszagoła, 1929r. stylowy i bogato rzeźbiony w dębinie konfesjonał w kościele p.w. Wniebowzięcia NMP – jest darem Emilii Herse (teściowej Jerzego Houwalta). Konfesjonał wykonano w 1929r. w szkole rzemiosł o. o. Salezjanów w Warszawie, za kwotę 1 tys. zł. Zdjęcie ze zbiorów Autora.
 
   Park pałacowy zajmował powierzchnię około 16 ha. W jego planie można było wyodrębnić trzy elementy: bezpośrednie otoczenie pałacu, trzy równoległe aleje i kompleks góry zamkowej.
   Bezpośrednie otoczenie pałacu: przed frontem był kolisty trawiasty gazon o średnicy około 60 m., otoczony szeroką utwardzoną drogą, która przed tarasem przechodziła we wzniesiony podjazd. Drogę otaczał częściowo półkolisty żywopłot ze spirei, za żywopłotem rosło siedem białych topoli, wysokich na około 30 m., o szerokich, luźnych, rozłożystych koronach, które niemal stykały się z sobą. Od drogi, wzdłuż poprzecznej osi pałacu, wiodła aleja, otoczona rabatami kwiatowymi i żywopłotem ze spirei, dochodząca do nieregularnego kształtu sadzawki. Od ulicy przelotowej przez miasteczko wiodła do pałacu brukowa alejka kasztanowa (bramy wjazdowej nie było), u wylotu której skręcało się do podjazdu (na wprost zaś jechało się do zabudowań gospodarczych). Za boczną ścianą pałacu od strony parku było kwadratowe rosarium, otoczone żywopłotem ze spirei, z rabatami wzdłuż boków i kolistym klombem w centrum. Między alejkami rosarium był trawnik.
   Trzy równoległe aleje stanowiły szkielet drugiej części parku. Ciągnęły się w przybliżeniu równolegle do siebie, miały różne długości. Najdłuższa leżała wzdłuż traktu miasteczkowego, oddzielona od zabudowań miasteczkowych ogrodzeniem. Druga, centralna, była najkrótsza, sięgała około 1/3 długości poprzedniej. Trzecia, o nieco łamanej linii, rozpoczynała się na tyłach pałacu i dochodziła do wału góry zamkowej. Aleje wysadzone były częściowo lipami, częściowo klonami. Środkowa była wyłącznie lipowa. Aleje połączone były prostopadle alejkami, jedna z alejek biegła ukośnie. Część alejek biegła między rabatami i żywopłotem ze spirei, część tylko między rabatami, część bez rabat ani żywopłotów. Obok alei były koliste grupy drzew, jedyny ślad po dawnych altanach. Teren między alejami i alejkami był obsiany trawą, rosły na nim pojedyncze jodły. Za tą częścią parku zaczynały się z różnych jej stron: ogród warzywny, inspekty, sad owocowy.
 
   Dobra ziemskie Houwaltów stanowiły bez mała 2.500 ha, w tym ok. 500 ha lasu. W majątku pomyślnie rozwijały się rolnictwo, hodowla trzody chlewnej, ogrodnictwo i sadownictwo oraz hodowla ryb. Znacznych dochodów dostarczały młyn, mleczarnia, gorzelnia i cegielnia. Partycypowały w tym także folwarki: Gładkiszki, Bogomiłowo, Sielce, Piotrowszczyzna i Cegielnia.
   Folwark Gładkiszki, położony 3–4 km. od Mejszagoły, gospodarzył na 50-60 ha ziemi. Jego centrum stanowił drewniany dom w stylu szlacheckiego dworku. Mieszkali w nim: gospodarz – rządca folwarku, gospodyni, która warzyła posiłki dla robotników rolnych – parobków. Każdy z parobków posiadał parkę koni roboczych do uprawiania ziemi.
   Do prac sezonowych w folwarku wynajmowano mężczyzn z sąsiadujących gospodarstw.
   W majątku, obok końskiej siły roboczej pojawiła się również technika rolna. Jej zwiastunem był zakupiony traktor firmy „Fordson”.
   Płody rolne, jak wymłócone zboże, czy zakopcowane w kopcach ziemniaki, co jakiś czas odwożono do majątku w Mejszagole.
   Kres wszystkiemu położyły zbójeckie pakty Ribbentrop – Mołotow (23.08.1939 r.) i Mołotow – Urbšys (10.10.1939 r.), mocą których sowiecki kolos przekazał kieszonkowej Litwie Kowieńskiej polskie Wilno wraz z częścią Wileńszczyzny, w tym Mejszagołę.
   Sądnego dnia na placu targowym w Mejszagole wyświetlano dla ciekawskich film o dobrobycie w Rosji sowieckiej. W tym samym czasie niekończący się sznur ciężarówek – „połuterek”(półtoratonuwek) przesuwał przed pałacem Houwaltów, na które ładowano wielopokoleniowy dorobek ich życia. Na koniec wywleczono na gazon jeden z portretów Anny Herse, który zbezczeszczono publicznie.
   A kiedy już odjechała z łupem ostania ciężarówka, oficer NKWD – wskazując ręką na pałac Houwaltów – wykrzyczał do ciekawskich: „Jditie i bieritie – eta wsio wasze!” (idźcie i zabierzcie sobie – to wszystko jest wasze).
 
/ Herb rodowy Houwaltów. Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.
 
/ Mejszagoła: Zdjęcie pamiątkowe Houwaltów. Z lewej: NN mężczyzna, Witold Houwalt (…), Anna Houwaltowa z Hersów, Jerzy Houwalt (…). Dziewczynka z kokardką na głowie: Zosieńka Houwaltówna (zmarła w międzywojniu).
Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.
 
    / Mejszagoła, 22 lipca 1939r. Pogrzeb Witolda Houwalta na cmentarzu przy kościele parafialnym, z udziałem rodziny, przyjaciół i znajomych zmarłego. W fotelu siedzi Emilia Herse. Za nią z tyłu stoi Anna z Hersów Houwaltowa (żona Jerzego Houwalta). Po jej lewej stronie i nieco w tyle stoi Helena Jarmołowicz z Goreckich – krewna Houwaltów. Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.
 
   / Mejszagoła, 22 lipca 1939r. Pogrzeb Witolda Houwalta na cmentarzu przy kościele parafialnym. Od prawej: młodzian ze znaczkiem w klapie marynarki – to Andrzej Houwalt, późniejszy autor opracowania p. t. „Houwaltowie i ich rezydencja”. Obok niego mężczyzna z wąsami – to kpt Tomasz Jarmołowicz z 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Za nim z tyłu stoi Witold Houwalt z Rakliszek. W pierwszym rzędzie młodzian w ubraniu roboczym – to stangret Zygmuś (Zygmuk), który w październiku 1939r. wykradł sowietom zrabowane przez nich komplety sztućców srebrnych, by je zwrócić prawowitym właścicielom, Houwaltom. Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.
 
/ Mejszagoła, 10 czerwca 2018 r. Z okazaniem szczególnego szacunku witano panią Grażynę Houwalt (przemawia do mikrofonu). Wśród witających rodaków: Rita Tomaszewska (Tomaszunajtie) – poseł do litewskiego Sejmasu, Maria Rekść – ówczesna mer rejonu Wileńskiego, Waldemar Tomaszewski – przewodniczący Związku Polaków na Litwie, przedstawiciele samorządu gminnego w Mejszagole, zaproszeni goście. Spotkanie uświetnił zespół artystyczny z polskiej szkoły w Mejszagole. Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.
 
 
   / Mejszagoła: na zdjęciu pałac Houwaltów. Po zagrabieniu pałacu w 1939r. przez sowietów, urzędowały w nim: NKWD, potem władze kołchozu „Mejszagoła” i inne komunistyczne instytucje. Obecnie w pałacu funkcjonują: Muzeum Rzemiosł Różnych i biblioteka polska. Zdjęcie ze zbiorów Grażyny Houwalt.
 
Warszawa – Mejszagoła 2024 r.
 
Opracował: Tadeusz W. Szynkowski
Konsultacja tech.: Tadeusz Browarek
Opracowanie komp.: Iwo Majewski
 
[1] Indygenat (z łac. indigenatio) – uznanie obcego szlachectwa, nadanie zagranicznemu rodowi szlacheckiemu lub mieszczańskiemu obywatelstwa i związanych z nim przywilejów w państwie uznającym. Historyczny odpowiednik naturalizacji.
[2] żołnierz I Korpusu Polskiego, sformowanego w Rosji w czasie I wojny światowej i dowodzonego przez generała Józefa Dowbora-Muśnickiego
[3] ekrytuar (fr. écritoire) – komplet przyborów do pisania